MONASTERSKIE KOLIWA

Dla większości prawosławnych chrześcijan w Polsce koliwo kojarzy się z jedynie z piątkiem pierwszego tygodnia Wielkiego Postu i świętym Teodorem Tironem i mało kto wie, że koliwo robi się również przy okazji nabożeństw za zmarłych (panichid, pominalnych sobót, pogrzebów, rocznic) oraz w święta poświęcone Bogurodzicy i w dni pamięci większych lub lokalnie czczonych świętych.

Zapewne spytacie, czym jest koliwo? To gotowane ziarna pszenicy z miodem (lub cukrem) i bakaliami. Nasz monasterski przepis ma jednak swoje dodatkowe sekrety:) Więcej szczegółów na temat znaczenia koliwa i sposobu jego wykonania zdradzamy w książce „Nasza wiara od kuchni” (do kupienia w sklepie na naszej stronie internetowej).

Tradycja spożywania koliwa częściej niż raz do roku na co dzień praktykowana jest głównie na świętej Górze Atos i w prawosławnych monasterach Grecji czy Serbii, a od kilku lat również w naszym turkowickim monasterze. Samego przepisu na koliwo oraz pięknej sztuki ozdabiania go uczyłyśmy się w jednych z najbardziej znanych monasterów żeńskich w Serbii. Ostatnie nasze koliwa robiłyśmy z okazji Rodzicielskiej Soboty świętego Dymitra i w dniu pamięci tegoż świętego.